Ciężko jest. Nie mam jakiegoś takiego bodźca, który by pozwolił zachować umiar. Gdy już staram się jeść o określonych porach to i tak nic nie daje, bo nie mam pohamowania w jedzeniu. Ale walczę. Szukam czegoś co stanie się moją motywacją i pomoże mi stoczyć walkę z samą sobą.
Na dziś kolejne inspiracje, które w minimalnym stopniu pchną mnie do przodu.





Do następnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz